Raj dla łasuchów

Miód, przyprawy, jajka oraz nasiona, kwiaty, pestki owoców – to
wszystko używane jest do pieczenia pierników sprzedawanych w nowo
otwartej galerii Tebe. 

Tebe to galeria autorskiego rękodzieła artystycznego, jednak nie
sprzedaje się tu biżuterii ani glinianych naczyń. Cała wypełniona jest
kolorowymi piernikami. Mieści się w centrum, w Al. Jerozolimskich, tuż
przy Fotoplastikonie. Jednak ciężko tu trafić z ulicy. Trzeba znaleźć
zaciszną bramę, a później kierować się delikatnym korzennym zapachem.

Sklep otworzyli Teresa i Jacek Bilscy. Nie jest to ich pierwsze
piernikowe przedsięwzięcie. Wcześniej robili pierniki na zamówienie
razem ze znajomymi, prowadzili sprzedaż internetową, mieli też sklepik
przy Nowym Świecie. Trzy tygodnie temu otworzyli Tebe.

- Robimy to, co kochamy, i do tego realizujemy się artystycznie – mówi
Teresa Bilska. Większość wyrobów to właśnie jej dzieło. Z większej
odległości wyglądają jak ozdoby. Gdy podejdzie się bliżej i poczuje
zapach, można zorientować się, że to misternie wykonane pierniki. Każdy
szczegół jest dopracowany.

- Elementem ozdobnym mogą być
rzeczy, które stoją w puszkach niemal w każdej kuchni: ziarna,
przyprawy, pestki, nawet fasolka – mówi Teresa Bilska, pokazując
piernikowy dom z dachem z kakaowca.

- Większość Polaków
kojarzy pierniki z Toruniem. Jednak mało osób wie, że kiedyś prawdziwym
piernikowym zagłębiem była również ulica Miodowa w Warszawie.
Stąd też pierniki „wyemigrowały” na Zachód, głównie do krajów
skandynawskich – opowiada. – Wyrób pierników to rzemiosło, którego
początki sięgają ostatnich lat średniowiecza. Odkrycia geograficzne,
które przyniosły ze sobą nowe smaki, wzbogaciły recepturę. Kiedyś ciasto
piernikowe było na wagę złota, dawano je nawet w wianie – dodaje.

Ciasto piernikowe w Tebe przybrało przeróżne kształty: są tu anioły, domy, kamieniczki, zwierzęta, samochody,
drzewa, serca, podkowy, instrumenty muzyczne. Jeden z aniołów ma
sukienkę ozdobioną sorgo, kolejny – pestkami dyni, jeszcze inny –
makiem. Niektóre mają stroje z kilku rodzajów wielokolorowych ziaren.
Trudno tu znaleźć dwa takie same wyroby. Godne uwagi są też domy. Każdy
ma misternie wykonane ozdoby: kolumny, okna, dachy, wzorki. Warto
zwrócić uwagę zwłaszcza na sposób wykonania dachów: niektóre są z
kakaowca, inne z maku, pestek dyni, słonecznika. Domy mają nawet własne
kwiaty: zrobione z pestek dyni (liście) i słonecznika (płatki). Jest
baran pokolorowany kolendrą, koń z grzywą z goździków, lira ze strunami z
łodyżek kwiatów, samochód z felgami z czapeczek żołędzi, drzewo z koroną z krokosza.

Do ozdoby używane są też suszone kwiaty. Z nich pani Teresa robi
kartki upominkowe oraz wykleja obrazy, które również sprzedawane są w
Tebe.

Państwo Bilscy organizują też warsztaty dla
dzieci, podczas których m.in. same robią one pierniki, poznają historię
czekolady, czy uczą się logiki, naśladując Sherlocka Holmesa.

Ceny pierników: od 5 do 70 zł.

Adres: Al. Jerozolimskie 51. Godziny otwarcia: poniedziałek-piątek: 10-18, sobota: 10-14.

Źródło: warszawa.gazeta.pl



Źródło: Raj dla łasuchów


Podobne wiadomosci:

  • KSIĘGA (NIE TYLKO) DLA ŁASUCHÓW.
  • Raj dla łasuchów
  • Skomentuj:

    You must be logged in to post a comment.

    skanowanie Lublin drukowanie skanowanie lublin skanowanie kolor lublin wydruki lublin wielki format skan kopiowanie