Wielki Dzień Pszczół

Po raz pierwszy w Polsce, 8 sierpnia obchodziliśmy Wielki Dzień
Pszczół. Z tej okazji pszczelarze, botanicy oraz ekolodzy przypomnieli o
problemie wymierania tych ważnych dla człowieka owadów. Od kilku lat
pszczoły miodne są zagrożone, co wynika głównie z zanieczyszczenia
środowiska oraz używania środków chemicznych w rolnictwie. Organizacja
Greenpeace przewiduje, że pszczołom i innym owadom zapylającym grozi
wyginięcie. Jak oszacowano, w Ameryce Północnej co roku ginie jedna
trzecia populacji, w Chinach są miejsca, gdzie pszczół nie ma już w
ogóle. Na przestrzeni trzech ostatnich lat w okresie jesienno-zimowym
śmiertelność wśród tych owadów w Europie wynosiła około 20 proc.
Kto ma pszczoły, ten ma świat wesoły

O istotnej roli pszczół wiedzieli już nasi przodkowie oraz znani
naukowcy. Albert Einstein mawiał, że „kiedy pszczoła zniknie z
powierzchni Ziemi, człowiekowi pozostaną już tylko cztery lata życia”.
Tę katastroficzną wizję szerzej rozwijał Karol Darwin, twierdząc że
„Skoro nie będzie pszczół, nie będzie też zapylania. Zabraknie więc
roślin, potem zwierząt, wreszcie przyjdzie kolej na człowieka…”.

Dlaczego pszczoły są tak ważne dla Ziemi? Odpowiedź jest prosta – bez
owadów zapylających nie byłoby roślin i poprawnie działającego
ekosystemu. A jeśli nie będzie przyrody wytwarzającej tlen, to marny los
człowieka. Szacuje się, że pszczoły zapylają minimum 1/3 upraw
żywności. Zniknięcie pożytecznych owadów oznaczałoby, że nie będzie
jabłek, truskawek, czy pomidorów.

- Obecnie mamy w Polsce około 1 200 000 pszczół. A do prawidłowego
zapylenia powinno być ich milion i 600 tysięcy. – tłumaczy pan Zenon,
pszczelarz. – W Chinach ludzie ręcznie zapylają sady, bo pszczoły
wyginęły.
Człowiek wytwarza zło, jak pszczoła miód (Wiliam Golding)

- Pszczoły są zagrożone przez nadmierne pryskanie chemią roślin oraz
pasożyty. Używanie środków chwastobójczych na dużych połaciach upraw nie
daje pożytku dla owadów. Zdarzają się też pasożyty, które zabijają
pszczoły. Przyszły one do nas z Azji i europejska pszczoła miodna nie
jest na nie uodporniona, choć teraz stosuje się przeciwko nim środki
lecznicze – przedstawia sytuację pan Zenon, znając te problemy w swojej
pasiece. Istotne są także zmiany klimatu na przestrzeni ostatnich lat.

Głównym zagrożeniem dla pszczół jest chemia. Chodzi o środki
owadobójcze, które są stosowane na terenach uprawnych. Mają one na celu
ochronić roślinę przed pasożytami, dając przy tym skutki uboczne w
postaci śmierci pszczół. Najbardziej znaną trucizną na owady zapylające
jest grupa substancji znanych jako neonikotynoidy, które wnikają do
organizmu rośliny. Często takimi środkami pryska się nasiona, co
powoduje, że w późniejszym wzroście te substancje nadal utrzymują się w
łodydze i liściach, ostatecznie trafiając do pyłku i nektaru zbieranego
przez owady. Zebrany potem przez pszczołę pyłek może zawierać
pozostałości pestycydów. Pyłek kwiatowy to główne źródło białka dla
owadów i jest on niezbędny w procesie odżywiania. Chemia w pyłku
powoduje trwałe, negatywne zmiany w organizmie. Pszczoła może utracić
zdolność gromadzenia pokarmu, nie będzie w stanie znaleźć drogi
powrotnej do ula oraz mieć uszkodzoną pamięć węchowo-smakową. To
wszystko prowadzi do większej śmiertelności owadów.

Czytaj
wiecej:

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/ratujmy_pszczoly_bo_moga_wyginac_najwiekszym_zagrozeniem_dla_nich_jest_czlowiek_279119.html


Źródło: Wielki Dzień Pszczół


Podobne wiadomosci:

  • Wielki Dzień Pszczół – 8 sierpnia
  • Wielki sukces ekologów. „Widzę zwycięstwo”
  • Potrzebni wolontariusze – Dzień Ziemi
  • Skomentuj:

    You must be logged in to post a comment.

    skanowanie Lublin kopiowanie zesłańców sybiru lublin skanowanie lublin kopiarki warszawa